Global menu

Our global pages

Close

Bitcoin - to warto wiedzieć

  • Poland
  • Banking and finance
  • Technology

14-07-2017

Waluty cyfrowe od pewnego czasu wzbudzają żywe zainteresowanie. W kręgach administracji publicznej – przynajmniej oficjalnie – mówiono o nich jak dotąd niewiele. Kilka dni temu sytuacja uległa zmianie. NPB wraz z KNF zajęły precedensowe stanowisko na temat walut cyfrowych.
Jednym głosem
Kilka dni temu światło dzienne ujrzało wspólne stanowisko NPB oraz KNF na temat walut cyfrowych. Dokument został przygotowany rzeczowo. Opatrzony klauzulą „komunikat” w założeniu jest ostrzeżeniem o ryzykach, co wynika z jego preambuły. Nawiązuje też pod względem treści do moich pionierskich publikacji poświęconych bitcoinowi w prawie polskim, ogłoszonych bez mała trzy lata temu. Odbieram to z przyjemnością. A z racji pewnego zasobu wiedzy na temat walut cyfrowych oraz zaangażowania w prace nad regulacyjnym oswojeniem tego fenomenu w polskiej rzeczywistości prawnej pozwalam sobie na zgłoszenie kilku komentarzy. 
Na uwagę zasługuje całość wystąpienia. To pierwsze oficjalne stanowisko na temat walut cyfrowych, w dodatku – co należy wydatnie podkreślić – zredagowane wspólnie przez bank centralny oraz centralny organ administracji publicznej. Z pewnością może wpłynąć na dalsze kierunki procesów legislacyjnych oraz praktykę życia gospodarczego. Niepotrzebnie jednak zostało zredagowane w zbyt zachowawczym tonie, hołdując zresztą przebrzmiałej terminologii. W istocie mamy bowiem do czynienia z walutami cyfrowymi, a nie – jak to powiedziano – z „walutami” (w cudzysłowie) wirtualnymi. Takie właśnie ujęcie terminologiczne (waluty cyfrowe) należy obecnie uznać za przyjęte i dominujące. Wirtualność kojarzy się niezbyt odpowiednio. Waluty cyfrowe istnieją naprawdę.
Czy to na pewno ostrzeżenie?
W miarę lektury treści stanowiska kształtuje się przekonanie co do tego, że podstawowy wydźwięk „Komunikatu Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie „walut” wirtualnych” obejmuje w głównej mierze treść opisową i edukacyjną. Może być więc przyczynkiem do wyjaśnienia ich natury prawnej oraz spektrów zastosowań gospodarczych. Nie tyle ostrzega o walutach cyfrowych, lecz wyjaśnia ich główne cechy charakterystyczne. Należą do nich m.in.: decentralizacja emisyjna oraz brak statusu legalnego środka umarzania zobowiązań (prywatno- i publicznoprawnych). Waluty cyfrowe nie są też powszechnie akceptowane przez wierzycieli, nie są pieniądzem elektronicznym ani instrumentem finansowym. 
Waluty cyfrowe od pewnego czasu wzbudzają żywe zainteresowanie. W kręgach administracji publicznej – przynajmniej oficjalnie – mówiono o nich jak dotąd niewiele. Kilka dni temu sytuacja uległa zmianie. NPB wraz z KNF zajęły precedensowe stanowisko na temat walut cyfrowych.

Jednym głosem

Kilka dni temu światło dzienne ujrzało wspólne stanowisko NPB oraz KNF na temat walut cyfrowych. Dokument został przygotowany rzeczowo. Opatrzony klauzulą „komunikat” w założeniu jest ostrzeżeniem o ryzykach, co wynika z jego preambuły. Nawiązuje też pod względem treści do moich pionierskich publikacji poświęconych bitcoinowi w prawie polskim, ogłoszonych bez mała trzy lata temu. Odbieram to z przyjemnością. A z racji pewnego zasobu wiedzy na temat walut cyfrowych oraz zaangażowania w prace nad regulacyjnym oswojeniem tego fenomenu w polskiej rzeczywistości prawnej pozwalam sobie na zgłoszenie kilku komentarzy. 

Na uwagę zasługuje całość wystąpienia. To pierwsze oficjalne stanowisko na temat walut cyfrowych, w dodatku – co należy wydatnie podkreślić – zredagowane wspólnie przez bank centralny oraz centralny organ administracji publicznej. Z pewnością może wpłynąć na dalsze kierunki procesów legislacyjnych oraz praktykę życia gospodarczego. Niepotrzebnie jednak zostało zredagowane w zbyt zachowawczym tonie, hołdując zresztą przebrzmiałej terminologii. W istocie mamy bowiem do czynienia z walutami cyfrowymi, a nie – jak to powiedziano – z „walutami” (w cudzysłowie) wirtualnymi. Takie właśnie ujęcie terminologiczne (waluty cyfrowe) należy obecnie uznać za przyjęte i dominujące. Wirtualność kojarzy się niezbyt odpowiednio. Waluty cyfrowe istnieją naprawdę.

Czy to na pewno ostrzeżenie?

W miarę lektury treści stanowiska kształtuje się przekonanie co do tego, że podstawowy wydźwięk „Komunikatu Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie „walut” wirtualnych” obejmuje w głównej mierze treść opisową i edukacyjną. Może być więc przyczynkiem do wyjaśnienia ich natury prawnej oraz spektrów zastosowań gospodarczych. Nie tyle ostrzega o walutach cyfrowych, lecz wyjaśnia ich główne cechy charakterystyczne. Należą do nich m.in.: decentralizacja emisyjna oraz brak statusu legalnego środka umarzania zobowiązań (prywatno- i publicznoprawnych). Waluty cyfrowe nie są też powszechnie akceptowane przez wierzycieli, nie są pieniądzem elektronicznym ani instrumentem finansowym...


For more information contact

< Wstecz